Podział na prawicę i lewicę wynika z różnic w strukturze mózgu

Konserwatyści są bardziej skłonni do strachu niż liberałowie. Różnica w poglądach politycznych jest w jednej trzeciej uwarunkowana genetycznie, w około połowie przez czynniki środowiskowe, i tylko w około 1/6  – przez wychowanie rodzinne. Takie dane przytacza biolog Aleksandr Markow powołując się na badania genetyczne amerykańskich naukowców.

Aleksandr Markow jest profesorem biologii, pracownikiem naukowym Instytutu Paleontologii Rosyjskiej Akademii Nauk. Jego opracowanie „Ewolucja człowieka”, które ukazało się w 2011 roku, opowiada o pochodzeniu i budowie człowieka w oparciu o badania z zakresu antropologii, genetyki i psychologii ewolucyjnej. Jeden z rozdziałów książki poświęcony jest dziedziczności „poglądów politycznych” człowieka.

„Pierwsze dane naukowe wskazujące na to, że poglądy polityczne człowieka zależą po części od genów pojawiły się już w latach 1980, jednak początkowo nie przykładano im większej uwagi. Przekonujące dowody o dziedziczności przekonań politycznych oraz innych istotnych charakterystyk osobowych wpływających na polityczne i ekonomiczne zachowanie człowieka pojawiły się dopiero w ciągu ostatnich 5-6 lat w trakcie badań na dużą liczbą par bliźniąt (Alford et al., 2005). Udowodniono, że skłonność ludzi do wstąpienia do tych czy innych partii politycznych jest po części dziedziczona i nawet rezultaty wyborów mogą w znacznej mierze zależeć od genotypu głosujących. Najprawdopodobniej, co najmniej jedna trzecia wariabilności poglądów politycznych jest uwarunkowana genetycznie, około połowy – przez czynniki środowiskowe, które są różne dla bliźniąt z jednej pary, i jedynie około 1/6 – przez wspólne dla bliźniaków warunki wychowania w rodzinie.

Stało się więc jasne, że upodobania polityczne są w znacznej mierze dziedziczone. Lecz jakie dokładnie geny są za to odpowiedzialne? W tym kierunku poczyniono dopiero pierwsze kroki. Na przykład, niedawno udowodniono wpływ genu receptora dopaminowego D2 na aktywność polityczną: jeden z wariantów tego genu (allel A2) o 8% podwyższa prawdopodobieństwo tego, że człowiek wstąpi do jakiejś partii politycznej; nosiciele tego alella bardziej aktywnie angażują się w wybory (Dawes, Fowler., 2009). Niektóre allele tego genu wpływają na skłonność do alkoholizmu, uzależnienie od gier hazardowych i impulsywne zachowanie.

Badania z ostatnich lat dowodzą, iż upodobania polityczne ludzi uwarunkowane są nie tylko przez myślenie rozsądkowe. Upodobania owe najprawdopodobniej wywodzą się z najgłębszych warstw psychiki, a nawet właściwości fizjologicznych organizmu. Udowodniono, na przykład, że strach przed chorobą koreluje z negatywnym stosunkiem wobec cudzoziemców (Faulkner et al., 2004), natomiast oddanie „swojej” grupie społecznej (na przykład patriotyzm) – z rozwiniętym poczuciem wstrętu (Navarrete, Fessler., 2006).

Okazało się ponadto, że konserwatyści (tu i dalej określenia te stosowane są w znaczeniu, w którym są używane w USA. Dla Amerykanów „konserwatysta” to przeciwnik aborcji, parad równości, badań komórek, GMO, imigrantów i teorii Darwina, zwolennik wojny w Iraku i Afganistanie i wzrostu wydatków na wojsko) w porównaniu do liberałów mają średnio większy rozmiar ciał migdałowatych. Te podkorowe części mózgu pełnią ważną rolę w regulacji emocjonalnej człowieka i związane są m.in. z poczuciem strachu. Natomiast przedni zakręt obręczy u konserwatystów jest rozwinięty słabiej niż u liberałów. Ta część kory pełni wiele różnych funkcji. M.in. związana jest z przeżyciami miłosnymi, pobudzeniem seksualnym i świadomym postrzeganiem bólu (zarówno swojego jak i obcego).

Niedawno psycholodzy amerykańscy przeprowadzili badanie zależności upodobań politycznych od stopnia wyrazistości reakcji fizjologicznych na strach. Reakcje te mają charakter adaptatywny, a więc można je łatwo zinterpretować z pozycji psychologii ewolucyjnej.

W eksperymencie wzięło udział 46 ochotników – mieszkańców miasta Lincoln (stan Nebraska) o bardzo wyraźnych przekonaniach politycznych. W trakcie badania uczestnicy musieli wyrazić swoje zdanie na temat 18 kwestii związanych w ten czy inny sposób z bezpieczeństwem i integralnością „swojej” grupy społecznej. Rolę swojej grupy pełniły w tym przypadku USA. Uczestnicy powinni byli zaznaczyć, czy są zwolennikami wzrostu wydatków na uzbrojenie, kary śmierci, patriotyzmu, modlitw szkolnych, nieomylności Biblii, wojny w Iraku, zakazu aborcji i pornografii (pozytywne odpowiedzi na te pytania uznawano za poparcie dla „środków ochronnych”), oraz czy popierają pacyfizm, imigrację, zakaz noszenia broni, pomoc innym krajom, kompromisy polityczne, seks przedmałżeński, małżeństwa homoseksualne (w przypadku tych pytań indykatorem poparcia dla „środków ochronnych” były odpowiedzi negatywne). Autorzy badania nie twierdzą oczywiście, że zakaz małżeństw homoseksualnych czy aborcji rzeczywiście sprzyja wzmocnieniu bezpieczeństwa społecznego, lecz przyjęli tę tezę na potrzeby badania, gdyż tak uważają ci ze współczesnych Amerykanów, którzy są mocno zaniepokojeni kwestiami bezpieczeństwa społecznego.

W zależności od poparcia dla „środków ochronnych” wszyscy uczestnicy podzieleni zostali na dwie grupy (nazwijmy je zwolennikami i przeciwnikami środków ochronnych). Autorzy nie korzystają z określeń konserwatyści i liberałowie, ponieważ uwzględniane były nie wszystkie, a tylko cześć elementów właściwych konserwatyzmowi/liberalizmowi (na przykład nie brano pod uwagę stosunku badanych do większości aktualnych problemów gospodarczych).

Każdemu z badanych pokazywano później na ekranie jeden za drugim 33 obrazki, z których 30 stanowiły obrazki neutralne, a trzy – straszne (ogromny pająk siedzący na czyjejś skrzywionej z przerażenia twarzy; człowiek z zakrwawioną twarzą; otwarta rana z larwami much). Jednocześnie specjalne urządzenia monitorowały zmiany przewodnictwa elektrycznego skóry, a także to czy człowiek mrugnie z przerażenia i jeśli tak to z jaką siłą. Zarówno pierwsze jak i drugie jest typową reakcją fizjologiczną na przerażenie. W drugiej serii eksperymentów w postaci bodźca straszącego używany był nagły głośny dźwięk.

U osób martwiących się o bezpieczeństwo społeczne reakcja fizjologiczna na oba rodzaje straszących bodźców była mocniejsza. Na przykład, na widok strasznych obrazków wzrastało u nich przewodnictwo elektryczne skóry, wówczas gdy wśród osób o odmiennych poglądach politycznych tego nie obserwowano.

Rezultat ten pozostał statystycznie znaczącym również po uwzględnieniu dodatkowych czynników, które mogą wpływać na poglądy polityczne: płeć, wiek, dochód i poziom wykształcenia badanych (przynależność rasową i etniczną nie uwzględniano, gdyż wszyscy ochotnicy byli białymi Amerykanami pochodzenia niehiszpańskiego).

Odkrytą korelację między reakcją na przestraszenie a poglądami politycznymi można wytłumaczyć na różne sposoby. Autorzy uważają za mało prawdopodobne zależności przyczynowo-skutkowe (stopień wyrazistości reakcji fizjologicznej na przestraszenie jako przyczyna wyboru pewnych przekonań politycznych lub, przeciwnie, przekonania polityczne jako przyczyna większej lub mniejszej wyrazistości tej reakcji). Raczej zarówno jedne jak i drugie są skutkiem wspólnej przyczyny. Autorzy uważają, że najwyraźniej przyczyną tą nie jest wychowanie. Ponieważ do zmiany fizjologicznej reakcji dziecka na straszące bodźce potrzeba bardzo surowych środków wychowawczych, co we współczesnej Ameryce jest mało prawdopodobne. Chodzi tu więc raczej o dziedziczne, uwarunkowane genetycznie wariacje w aktywności niektórych części mózgu, zwłaszcza ciała migdałowatego, które często nazywane jest „centrum strachu”.

U ludzi martwiących się o bezpieczeństwo społeczne obserwowana była mocna reakcja fizjologiczna (wzrost przewodnictwa elektrycznego skóry) na bodźce straszące.

Zatem skłonność do tych czy innych przekonań politycznych bardziej zależy od genów niż od wychowania. Wiadomo też, że wariacje w aktywności ciała migdałowatego mają w dużej mierze naturę dziedziczną (genetyczną). U konserwatystów jest ono średnio większe niż u liberałów. A więc wyłania się całkiem konkretny obraz.

Jeżeli nasze poglądy polityczne rzeczywiście uwarunkowane są przez fizjologię i dziedziczność, staje się jasne dlaczego ludzie tak mocno trzymają się swoich przekonań i dlaczego tak trudnym jest osiągnięcie politycznej zgody i konsensusu w społeczeństwie. A poza tym kto wie, być może już niedługo po prognozy wyborcze będziemy się zwracać nie do socjologów, tylko do specjalistów od genetyki populacyjnej.

album-art

barry mcguire eve of destruction

By
Release date:
Spread the love: