Informacyjny fast food

Po lewej – Miss Wszechświata 1969 roku. Po prawej – Litewscy cywile rozstrzelani przez żołnierzy wyklętych pod dowództwem Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

A teraz zatrzymajmy się na chwilę przy tych dwóch zdjęciach. Najprawdopodobniej pierwsze zdjęcie z dziewczyną wydaje wam się neutralne i nie wywołuje większych emocji. Natomiast drugie zdjęcie związane z Drugą Wojną Światową u większości Polaków powinno wzbudzić zdecydowaną reakcją.

W zależności od stosunku do „żołnierzy wyklętych” będziecie mieli różne uczucia patrząc na drugie zdjęcie. Narodowcy poczują się oburzeni, ponieważ w ich przekonaniu partyzanci niepodległościowi to rycerze bez skazy, którzy nigdy nie skrzywdzili niewinnych, a jeżeli już, to ci niewinni lub ktoś z ich krewnych na pewno współpracowali z Niemcami lub komunistami i sobie na to zasłużyli. Środowiska lewicowe przeciwnie, poczują się pewnie, gdyż dostali kolejny argument za tym, że żołnierze wyklęci to bandyci i mordercy.

Niektórych drugie zdjęcie może zdenerwować na tyle, że oni rzucą się do pisania zaprzeczających komentarzy jeszcze zanim skończą czytać ten wpis. Mniej zdenerwowani postarają się wyjaśnić skąd pochodzi to zdjęcie, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach zostało wykonane, ponieważ skoro informacja nie pasuje do ich światopoglądu należy ją koniecznie obalić. Natomiast ci, którzy poczuli, że mają rację raczej nie będą się fatygować sprawdzać źródła informacji i szukać jej potwierdzenia.

W rzeczywistości podpisy do obu tych zdjęć kłamią.

Pierwsze zdjęcie ukazuje nie Miss Wszechświata 1969 roku, tylko Miss Świata 2013 roku. Zdjęcie zostało obrobione by wyglądało na starsze. Przypuszczam, że to przyznanie znów nie wywołało u was specjalnych emocji, bo mało kto w ogóle rozróżnia konkursy Miss Świata i Miss Wszechświata i co się z nimi działo przez ostatnie 50 lat.

Drugie zdjęcie rzeczywiście pochodzi z Wileńszczyzny z tą tylko różnicą, że to Polacy są ofiarami, a katami są litewskie oddziały policji pomocniczej Schutzmannschaft. Jak się dobrze przyjrzeć, to widać nawet, że żołnierze ubrani są w niemieckie mundury. Najprawdopodobniej, o ile pierwotny podpis do drugiego zdjęcia wywołał u was emocje, teraz zmieniły się one na przeciwne.

 

A jeszcze dokładniej

To tak naprawdę oszukałem was już dwa razy.

Pierwsze zdjęcie przedstawia wcale nie miss, tylko transseksualną aktorkę porno, czyli mężczyznę, który zmienił płeć na żeńską ale tak nie do końca. Nazywa się owa osoba Sapphire Young, w czym możecie łatwo się przekonać za pomocą każdej wyszukiwarki. Czy ta informacja wywołała u was jakieś emocje? Sądzę, że tym razem tak. Na pewno wrócicie jeszcze raz do pierwszego zdjęcia. Ci z was, którzy zdecydują się sprawdzić co do czego na pewno zaktualizują swoją wiedzę o tym jak dzisiaj może wyglądać osoba po zmianie płci i co taka osoba może mieć między nogami.

Ludzie o wyraźnych poglądach homofobicznych, w których przekonaniu mężczyzna po zmianie płci nie może wyglądać kobieco, zaczną szukać nieudanych zdjęć tej modelki. Dla nich bardzo ważnym jest znaleźć męskie rysy jej twarzy na innych ujęciach, bo inaczej nie pasuje to do ich światopoglądu, bez względu na to, jak dużo męskich kobiet spotkali w swoim życiu.

Drugie zdjęcie tak na prawdę nie ma nic wspólnego z Polską czy Litwą, a nawet nie pochodzi z czasów Drugiej Wojny Światowej. Jest to zdjęcie z planu czeskiego filmu Lidice, w prawym górnym rogu widać nawet biały van i część ekipy filmowej.

 

Jak wypracować gust informacyjny

Gratulacje dla tych, którzy nie dali się zwieść ani razu, jesteście wspaniałymi czytelnikami. Pozostali muszą się zastanowić czy nadal są gotowi tak bezkrytycznie konsumować informację?

Jeśli nie chcecie zostać informacyjnym zombie, w którego głowie nieistniejący cywile giną od kul nieistniejących morderców, a transseksualne aktorki porno są wzorem kobiecego piękna lat 1970, najwyższy czas zmienić podejście do pozyskiwania informacji.

Dzisiaj konsumujemy szkodliwą informację z takim samym apetytem, z którym kiedyś staliśmy w kolejkach do pierwszych McDonaldów.

W tak krótkim okresie czasu uzyskaliśmy tak łatwy dostęp do tak dużych zasobów informacji, że większość z nas nie ma zielonego pojęcia jak to wszystko strawić. Można to porównać do tego jak ludzie uzależnili się od fast foodu: po uzyskaniu dostępu do taniego i powszechnie dostępnego jedzenia, ludzie zaczęli masowo przebierać na wadze zamiast ograniczyć się potrzebami organizmu. Dokładnie tak jak warto trzymać się zdrowej diety i nie objadać się tłustym żarciem, tak warto podchodzić do konsumpcji informacji.

Oczywistym jest, że nie da się paranoicznie sprawdzać każde zdanie w każdym tekście każdej wiadomości, ponieważ nie mamy na to ani czasu, ani sił, dokładnie tak samo jak nie da się upewnić w jakości każdego konkretnego produktu w sklepie. Da się natomiast zrezygnować z tych źródeł informacji, z niskiej jakości których zdajemy sobie sprawę i które nie raz i nie dwa przyłapaliśmy na kłamstwach. Dokładnie tak jak warto unikać produktów niskiej jakości, te źródła informacji, które nawet nie próbują udawać obiektywizm, prostować błędy i podawać źródła, należy zdecydowanie wyrzucić z naszego menu.

Najlepszym odpowiednikiem fast foodu jest niekończący się strumień losowych obrazków, linków i cytatów z facebooka czy innych stron ze śmiesznymi obrazkami. Im więcej „wiedzy” stąd czerpiecie, tym bardziej wasz mózg cierpi na nadwagę informacyjną. Kiedy następnym razem będziecie chcieli zobaczyć kolejne 100 obrazków ze śmiesznymi podpisami, albo dowiedzieć się o polityce energetycznej UE z różnych niezłomnych i niepoprawnych stron, wyobraźcie sobie stukilogramowy wielki tłusty zad – jest to odpowiednik tego, co się staje z waszym mózgiem przez niekontrolowaną konsumpcję informacji niskiej jakości.

Kolejnym błędem jest przekonanie w tym, że w kiepskim źródle informacji można odkryć manipulację jeśli myśleć krytycznie i znać się na rzeczy. Po to by sprawdzić czy rzeczywiście tak jest wróćmy na chwilę do zdjęcia nr. 1. Wyobraźmy, że wpis ten przeczytał ktoś kto się zna na konkursach piękności i wie, że w 1969 roku tytuł Miss Wszechświata zdobyła Filipinka, a w 2013 roku Miss Świata również została Filipinka. Czy on będzie w stanie z pamięci odróżnić transseksualną Filipinkę ze zdjęcia nr. 1 od prawdziwych uczestniczek? Czy w świecie w ogóle istnieją ludzie z tak szczegółową wiedzą o uczestniczkach konkursów piękności?

Prawdziwa Miss Wszechświata 1969 roku Gloria Diaz.

I prawdziwi Litwini zamordowani przez Łupaszkę.

W informacji faktycznej liczy się jej dokładność i zgodność z prawdą a nie komentarze i interpretacje którejś ze stron. Jak mogliście przed chwilą się przekonać, dopóki informacja nie przeczy waszemu światopoglądowi raczej nie będziecie jej weryfikować.

Zdrowym podejściem jest usuwanie skompromitowanych źródeł informacji ze swojego menu w miarę utraty do nich zaufania po to by już więcej do nich nie wracać. Bo inaczej prędzej czy później gromadzone przez lata kłamstwa i dezinformacja staną się podstawą waszej wiedzy, przekonań i myślenia.

Na podstawie

Spread the love: